42. I'm in control of everything.


Link 29.12.2008 :: 15:08 Komentuj (16)
Obiecałam sobie wczoraj w nocy, kiedy łkałam w poduszkę, że kiedy schudnę do wymarzonej wagi (bo to na pewno nastąpi!) zrobię wszystko, żeby się nie roztyć. Bo cholera, chudość naprawdę da mi szczęście. Może nie bezpośrednio, ale moje ciało nie będzie mnie już więcej blokować.

I chuj, zaparłam się. Nie będę rozpaczać jakie popierdolone jest moje życie, postaram się je pomału ułożyć. Nie chcę być dłużej nieszczęśliwa, nie chcę żeby wciąż tak było. Przecież ja nie pamiętam żadnego szczęśliwego okresu z ostatnich 3 lat! Nawet jeśli byłam szczęśliwa, to przez chwilę, szczęściem ulotnym i raczej fałszywym, pozorowałam szczęście, chociaż nigdy go nie czułam.

A teraz tylko w głowie mi kawa, zielona herbata, litry wody, ćwiczenia, filmy i książki. Przeczekam ten sztorm.

Dziękuję Wam kochane za te wszystkie komentarze, one naprawdę mi pomagają, mam świadomość, że dzielę się z kimś tym co mnie boli, że mogę być szczera i, że ktoś to przeczyta.

Moja ukochana MK:




2010
marzec
luty
styczeń
2009
2008


FORUM
skinniminni - THINSPO!
sugar <3
ania
trucizna
brog
kakaowa
aleX
archers
Tristana
bezmyślna
Sayuri
kiss the lips of ana
Jenny
ckm
simply-i
Guanina
Soph
senny-motyl
panna-zwyczajna
natt
malomowna
lumineuse
Diva
beauty-from-pain
Humanistka
joliment
Fat P.
miss-fit
Elle
Blackbrunettes
Agapa
patt
k.


layout by malomowna